czwartek, 3 lipca 2014

♔Rozdział I ♔

Danielle właśnie pakowała ostatnią walizkę. Tak to ten dzień kiedy miała wyjechać do Londynu z rodziną. Nie chciała zostawiać przyjaciół i fanów, ale to jej rodzice podjęli decyzję, a ona nie miała nic do powiedzenia. Najbardziej żałowała tego, że musiała się pożegnać z rolą Violetty. Może i ma osiemnaście lat, ale cały czas to rodzice odpowiadają za nią. Podejmując pracę w serialu chciała mieć trochę prywatności, więc używała drugiego imienia, ale z prywatności nic nie wyszło. Jakoś się z tym pogodziła, bo w końcu nie miała wyjścia.
-Tini jedziemy. -krzyknął ktoś z dołu, na co dziewczyna mruknęła coś pod nosem i szybko zbiegła ze schodów z walizkami w rękach.
Nie chciała wyjeżdżać z Buenos Aires, ale nie chciała też kłócić się z rodzicami.
Przez całą drogę na lotnisko nie odezwała się ani słowem. Zastanawiała się tylko jak będzie w Anglii i czy Jorge-kolega z planu serialu zgodzi się z nią pojechać, żeby wystąpić razem z Dani na Teen Choice Awards. Osiemnastolatka była zrozpaczona, czuła, że zaraz zacznie płakać. W pewnym momencie pozwoliła łzom płynąć.
Na lotnisku było pełno fanów, którzy prosili Tini, o to, żeby została. To bardziej ją załamało. Gdy weszła do budynku zobaczyła Jorge. Ucieszyła się, bo wiedziała, że chociaż przez te pierwsze dni będzie miała wsparcie. W tym samym momencie przypomniały jej się wszystkie chwile z chłopakiem i resztą obsady "Violetty". Uwielbiała spędzać z nimi czas. Zawsze była traktowana jak mała księżniczka, gdyż była najmłodsza, nie przeszkadzało jej to. Danielle oprzytomniała, gdy zorientowała się, że Jorge na nią patrzy. Szybko podeszła do niego i mocno go przytuliła. Chłopak zaśmiał się delikatnie i odwzajemnił uścisk.
-Myślałam, że nie przyjdziesz. -powiedziała dziewczyna odrywając się od przyjaciela.
-Nie mogłem cię zawieść. - odpowiedział patrząc jej w oczy .
Nagle w głośnikach zabrzmiał głos kobiety, która oznajmiła, że samolot do Londynu zaraz odlatuje. Wszyscy szybkim krokiem ruszyli w wyznaczonym kierunku. Lot miał trwać około 6 godzin, więc prawie wszyscy pasażerowie zasnęli. W połowie lotu Dani przebudziła się i na powrót zaczęła myśleć o tym wszystkim co zostawiła w swojej ojczyźnie. Na szczęście był z nią Jorge, który zawsze umie ją pocieszyć. Jeszcze tego samego dnia zaraz po zostawieniu walizek w nowym domu Tini i Jorge musieli jechać do hali, w której miało się odbyć TCA. Byli strasznie zmęczeni, ale mimo to musieli wykonać swoje obowiązki. Zaraz po wejściu do hali poznali kilka osób takich jak: Miley Cyrus, Trey Songz czy Ariana Grande. O dziwo ta trójka skądś ich znała, a przecież w Anglii nie ma możliwości, aby obejrzeć 'Violettę" . Dość szybko uwinęli się z tym co mieli zrobić, więc po półtorej godzinie mogli jechać do domu. Cieszyli się, że próby mają dopiero jutro. Wychodząc Tini na kogoś wpadła. Chłopak był Mulatem z mnóstwem tatuaży.
-Przepraszam, nie zauważyłem cię. - powiedział przestraszony.
-Następny razem uważaj. - odparła trochę zdenerwowana Dani.
-Jestem Zayn. Zayn Malik z One Direction. - przedstawił się przystojniak
-Jestem Martina. W zasadzie to Danielle Martina Stoessel. - podała mu rękę.
Kątem oka spojrzała na Jorge, który wyglądał jakby pośpieszał dziewczynę wzrokiem. Ta pożegnała się szybko z Malikiem i poszła za Jorge do samochodu.

***************
Pół godziny później w domu Tini:
Nikt nie miał na nic siły, ale trzeba było zacząć rozpakowywanie. Wszyscy łącznie z gościem Danielle wzięli się do pracy. Nawet brat nastolatki nie narzekał, jak to miał w zwyczaju. Nikt w zasadzie nic nie mówił, bo nie mieli na to siły, jednakże cisza nikomu nie przeszkadzała.

****************
W tym samym czasie w hali TCA:
Zespoły ludzi pracowali na wystrojem hali. Wszystko miało wyglądać idealnie. Na scenie już trwały próby. Każdy miał co robić tylko nie chłopaki z 1D. Mieli mieć próbę, ale niestety ich zespół się nie zjawiał. 
-Stary kim była ta laska, na którą wpadłeś przed wejściem? - zapytał po raz setny Harry
-To była ta cała Martina Stoessel z Argentyny, a sory Danielle Martina Stoessel. - poprawił się Zayn
-No niezła z niej dupa- zachwycał się Loczek
-No, żebyś wiedział, ale to małolata. Z osiemnaście lat ma, może jeszcze nie. - marudził pod nosem Mulat.
-Wiek to tylko cyferki kolego.- poklepał go po ramieniu Liam.
Po chwili zjawił się zespół chłopaków, a ci w końcu mogli zacząć próby. Zayn ciągle myślał o tej ''małolacie'', na którą wpadł. Sam nie wiedział czemu, ale wcale mu to nie przeszkadzało. Malik wiedział, że Styles ma rację, ale bał się to przyznać. Tini ma coś w sobie co go pociągało od momentu, w którym na siebie wpadli. 
"Muszę ją lepiej poznać" - pomyślał. Zayn nie mógł skupić się na próbie, przez co dostawał po głowie od kumpli z zespołu. Nie chciał zakochać się w nastolatce, ale on miała coś w sobie, a Mulat chciał za wszelką cenę odkryć co to jest.
__________________________________________________________
 Po długiej przerwie, ale jest pierwszy rozdział. Krótki, ale jest. Coś mi się w nim nie zgadza, ale nie mam czasu tego zmieniać. Jeśli macie uwagi to piszcie w komentarzach. Do następnego!
Luff ya x
Jadee ♥